Second life

Większość z nas wstaje rano, myje żeby, wypija kawę, je śniadanie – standard. A co potem? Ilu z nas, tak z ręką na sercu, w następnej kolejności nie włącza komputera, sprawdza newsy i e-maile lub profil na Facebooku czy Naszej-Klasie? Jeśli chodzi Facebooka, to wielu z nas prowadzi tam swoje drugie życie. Nie tylko zresztą w Polsce jest to popularne. Liczba użytkowników tego portalu społecznościowego liczy tyle, co trzecie co do wielkości państwo świata.

Facebook

Facebook jest wirtualnym miejscem, które odwiedza największa liczba ludzi na całym świecie. Z rożnych powodów. Żeby powymieniać uwagi ze znajomymi, z którymi trudno jest się spotkać w wolny dzień. Za to w godzinach pracy zawsze istnieje szansa, że kogoś znajomego na pewno tam zastaniemy. Zaglądamy na Facebooka w ciągu całego dnia i wieczorami. Wymieniamy poglądy na wszelakie tematy i załączamy linki do ciekawych stron, a nawet zdjęcia. Przez komputer, przez telefon komórkowy, przez cokolwiek się da. Jeśli ktoś lubi, to może sobie pograć w gry z innymi użytkownikami serwisu. Dość szybko Facebook stał się platformą, na której większość ludzi spędza wolny czas albo wolne chwile w pracy. Próbowało już wielu i na różne sposoby, ale to właśnie Facebook stał się tą najpopularniejszą platformą. A przynajmniej na pewno jedną z tych najpopularniejszych. Użytkownikom nie przeszkadzają głosy, że to co pokazują, to wirtualny ekshibicjonizm, że sami z sobie zostawiamy w sieci mnóstwo nieraz cennych informacji. I tym samym dajemy bazę danych dla firm reklamowych oraz potencjalnych złodziei. Odwiedzanie Facebooka można w niektórych przypadkach porównać do uzależnienia podobnego do nikotynowego. Facebookowcy nie robią sobie z takich opinii nic, a w dodatku wszyscy, którzy negatywnie wypowiadają się na ich temat są w mniejszości, niemodni i się nie znają.

Szukanie pracy na FB

Sytuacja błyskawicznie rozwija się dalej. Teraz na Facebooku można znaleźć pracę, założyć konto internetowe w banku i zarobić 100 zł, poznać poglądy znanych polityków i znacznie więcej. Sytuacja pozornie wymknęła się spod kontroli, ale z założenia miała to być wolna platforma, pozbawiona wszelkiej moderacji, i taka właśnie jest. Bardziej chodziło o informacje pozostawione na swój i znajomych temat na profilu. Powstał serwis, który jest miejscem spotkań dla wszystkich. I starego, i młodego pokolenia, i w celu biznesowym, i towarzyskim. Czynna całą dobę dla ludzi z całego świata, więc przy okazji różnic czasowych zawsze ktoś się znajdzie. Wystarczy mieć Internet i urządzenie do jego obsługi oraz konto i już jesteśmy pełnoprawnymi członkami tego wirtualnego świata. Jest to prawdziwa globalna wioska, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. I przymyka oko na to, że dzieje się to kosztem realnych znajomości, której zdaniem założyciela, Marca Zuckerberga, i tak już dawno w sieci nie ma.

Cały proces nie może być powstrzymany. Wszystkie narody już dawno korzystają w masowy sposób z Facebooka i nie zanosi się na odwrót tego trendu. Chyba, że kierownictwo mocno naruszy naszą prywatność.

Przewiń do góry